niedziela, 7 stycznia 2018

Czeskie ciała

    Nietrudno ukryć, że w Czechach fascynują mnie uliczne detale architektury, mnogość zdobień, olbrzymia ilość rzeźb czy płaskorzeźb, historyjek pomalowanych na ścianach kamienic. Większość z tych dzieł została umieszczona zapewne w niesłusznym okresie socrealizmu, ale patrząc i porównując te, które w sposób klasycystyczny akcentują piękno ciała ludzkiego, heroizm podkreślony antycznymi elementami, to ta część soc-twórczości wcale wiele nie odbiega od tego – ciała są równie piękne, sporo jest nagości, choć tego robotniczego heroizmu jest o wiele więcej, tylko, że te postacie nie trzymają mieczy, lecz młoty, klucze francuskie, sierpy i snopki zboża. Dla mnie jest w tym taka wizualna moc, że czasem się martwię o siebie, o tą ujawnioną niezdrową fascynację. Ale to tylko oglądanie, pornografia miejskiej architektury.
Natomiast u nas co prawda ciała przewijają się na ulicach lub przy drogach, lecz jest to raczej dość monotonne przedstawienie cielesności - młoda kobieta, zawsze kompletnie ubrana, o imieniu Maryja i niemal zawsze roznegliżowany mężczyzna o imieniu Jezus. 
Hradec Králové

Hradec Králové

Hradec Králové

Hradec Králové

Hradec Králové

Hradec Králové

Hradec Králové

Hradec Králové

Hradec Králové
Plzeň

Plzeň

Plzeň

Plzeň

Plzeň
Praha

Praha

Praha

Praha

Praha

Praha

Praha

Praha

Praha

Praha

Praha

Praha
Pardubice
Pardubice

Pardubice

Pardubice

Pardubice

Litomyšl

Litomyšl

Litomyšl

Litomyšl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz